Total-Renewable-Water-Resources-per-capita-by-Country

Czy Polska jest zagrożona katastrofami naturalnymi?

Zadaliśmy sobie to pytanie w maju  szukając tematu do konkursu Building 4Humanity. Rozstrzygnięcie miało się odbyć przy okazji 8th International Conference on Building Resilience  16.11.18 w Lizbonie. Formuła konkursu była bardzo swobodna. Należało określić katastrofę naturalną i spróbować znaleźć na nią rozwiązanie architektoniczne.

Polska leży w w takim miejscu Świata, że możemy się czuć względnie bezpiecznie ponieważ nie grożą nam cyklony, trzęsienia ziemi, wulkany, fale tsunami i inne bardzo dramatyczne kataklizmy. Nieszczęścia naturalne w naszym kraju to powodzie, silne wiatry, w niektórych rejonach osunięcia gruntu. Zastanawialiśmy się jakie wypadki mogą wystąpić w Warszawie bo miasto, w którym żyjemy wydawało się naturalną lokalizacją naszego opracowania.

Deficyt wody.

Dla Warszawy potencjalnym zagrożeniem jest Wisła jednak dzisiaj większym  problemem może być brak wody niż jej nadmiar. Człowiek nie może żyć bez powietrza, wody i pożywienia. Brak zaspokojenia podstawowych potrzeb powoduje poważne następstwa. Łatwo jest wyobrazić sobie co może się zdarzyć gdy nie mamy dostępu do wody. Na przykład deficyt wody doprowadził do zagłady cywilizację Majów i miasta na Jedwabnym Szlaku.

Hydrozagadka.

Szukając danych statystycznych dotyczących wody okazało się Polska ma chroniczny deficyt wody. Ilość dostępnej wody w przeliczeniu na Polaka jest taka jak dla Sudańczyka i wynosi 1600 m3/rok. Warszawie groziły w latach 60-tych suche krany z powodu niskiego poziomu wód w rzece (“Hydrozagadka” reż. Andrzej Kondratiuk). Rozważania dotyczące tematu naszej pracy były długie. W rezultacie zdecydowaliśmy się na próbę rozwiązania problemu deficytu wody w skali dużego osiedla.

Osiedle Za Żelazną Bramą.

OZŻB jest bardzo typowym przykładem modernistycznej urbanistyki. Wielkie bloki rozrzucone w centrum miasta są podobne do Plan Voisin Le Corbusiera. Dodatkowym elementem, który zdecydował o tym wyborze jest krytyka modernistycznego miasta z obsesyjnym podziałem na strefy funkcjonalne. Tak więc blokowisko z przełomu lat 60-70-tych wydało nam się dobrym materiałem do analizy zużycia wody ponieważ tego typu architektura dominuje w polskich miastach. Teren naszej analizy obejmował 64 hektary, 19 bloków, w których mieszka około 25 000 osób.

 

Przejdź do drugiej części wpisu na temat katastrofy naturalnej w Warszawie.