Charakterystyka energetyczna czy certyfikat?

Charakterystyka energetyczna jest obowiązkowa od 2009 roku i miała na celu między innymi promowanie budynków/lokali z lepszymi parametrami energetycznymi. Spełnienie Warunków Technicznych dotyczących energochłonności budowy i użytkowania było warunkiem uzyskania pozwolenia na budowę. Jednocześnie lepsze parametry charakterystyki miały być konkurencyjne na rynku sprzedaży nieruchomości. Tak się nie stało. Ponieważ nikt dokładnie charakterystyk nie sprawdza w trakcie uzyskiwania pozwolenia na budowę, można więc manipulować danymi tak aby uzyskać oczekiwany wynik. W dużej mierze charakterystyki stały się jeszcze jedną procedurą do „odhaczenia” przez projektanta. Wielokryteriowe certyfikaty są lepszym narzędziem do zagwarantowania dobrych parametrów, nie tylko związanych z energooszczędnością. Od pierwszego pomysłu na projekt do odbiorów gotowego budynku cały proces odbywa się pod kontrolą asesora. Daje to gwarancje rzeczywistych działań zapisanych w projekcie.

 

PLGBC Zielony Dom

Pomysł skonstruowania i wdrożenia rodzimego certyfikatu dla budownictwa mieszkaniowego wynikał z wielu przyczyn. Po pierwsze brakuje certyfikatu dedykowanego “mieszkaniówce”. Drugą przyczyną jest chęć wdrożenia narzędzia, które pomaga promować zrównoważone budownictwo wśród szerszego grona użytkowników. Po trzecie szersze spojrzenie na proces budowlany (nie tylko przez pryzmat energooszczędności) pozwoli na tworzenie bardziej komfortowych mieszkań.

 

Jak Polacy kupują mieszkanie?

Przy kupnie mieszkania Polacy kierują się przede wszystkim ceną, a potem lokalizacją. Jednak przy kupnie mieszkania ważną kwestią jest również przyszły koszt jego utrzymania (źródło). Tutaj przydatnym narzędziem może okazać się certyfikat, który w szerszym zakresie niż charakterystyka energetyczna opisuje co zostało wykonane żeby uzyskać finansową korzyść. Co najważniejsze, nie są to działania deklaratywne, bo są sprawdzane przez audytorów. Według przygotowanych analiz uzyskanie certyfikatu będzie wymagało większych inwestycji o 10%, ale finansowo zwraca się niższym kosztem utrzymania. Generalnie – opłaca się.

 

Bank – Deweloper – Nabywca

Żeby certyfikowanie mogło działać, trzy strony procesu inwestycyjnego powinny mieć z tego korzyść. Konstrukcja tego procesu wygląda po krótce tak. Deweloper certyfikuje budynek, co skutkuje tańszym kredytem od banku partnerskiego. Powstaje dom, który ma wyższą cenę, ale niższe rachunki za comiesięczne opłaty. Nabywca korzysta, bo bank udziela mu niższego kredytu na zakup i dodatkowo płaci niższe rachunki za media. Co będzie miał z tego bank? Niższe koszty utrzymania zwiększają zdolność kredytową nabywcy, a tym samym zmniejszają ryzyko niewywiązywania się z umowy. Dodatkowo dom ma wyższą wartość rynkową ze względu na narzucony certyfikatem program. Dla nas wszystkich pozytywne jest powstanie zrównoważonego budynku, który ma mniejszy negatywny wpływ na środowisko (więcej: INFORMATOR dla deweloperów i inwestorów mieszkaniowych).

 

logo PLGBC Certyfikat Zielony Dom Smarter Finance for Families

 

Zobacz pierwszą część wpisu na temat Certyfikacji Zielony Dom